środa, 12 lutego 2014
ROZDZIAŁ 5
Jestem z Matem obydwie zaczęłyśmy krzyczeć piszczeć i śmiać się chłopcy nie wiedzieli o co chodzi ale też się śmiali. Dojechaliśmy pod szkołę gdzie była masa ludzi nie tylko z naszego liceum ale też przeciwnego. Ludzie byli poubierani w koszulki z nazwami klubów. Poszłyśmy z Darią w stronę szkoły a chłopcy do szatni wcześniej jeszcze zawołali jakiegoś chłopaka i powiedzieli mu żeby zaprowadził nas na miejsca. Pomachali nam jeszcze i zniknęli w tłumie. Paul prowadził nas na nasze miejsca przez korytarz gdzie znajdowały się nasze szatnie w których przebieramy się na WF. Weszłyśmy na salę gdzie siedziała masa ludzi chłopak zaprowadził nas już za ławką naszych koszykarzy na naszych miejscach leżała karteczka z napisem zajęte i zestaw dla kibica. Odwróciłyśmy się do Paula i powiedziałyśmy że tu ktoś już siedzi. Chłopak odwrócił się i powiedział że Mat rano zadzwonił i kazał je dla nas zająć. Usiadłyśmy i założyłyśmy koszulki na Dari była 10 a u góry napis Mat a na mojej 1 i u góry Justin. To nie były takie koszulki jak mieli wszyscy tylko takie w jakich grają chłopcy. Na hale weszły cheerlederki od nas ze szkoły z Selenką i z przeciwnej drużyny z jakimś plastikiem na czele. Od razu pomyślałam, że na pewno dogadałaby się z panną Gomez. Zaczęły tańczyć te swoje wygibasy kiedy na boisko wbiegły maskotki i gracze. Chłopcy zaczęli robić różne sztuczki z piłkami i na boisko wszedł Dyrektor naszej szkoły i zaczął swoją przemowę i podbiegli do nas razem z trenerem czyli naszym wychowawcą. Nauczyciel zobaczył mnie i Darie i powiedział Bieber i Donovan widzę, że ostatnio wyładnialiście. Wszyscy się zaśmialiśmy nauczyciel powiedział że ma dla nas jeszcze jedną informację skoro tu jesteśmy. Chodziło o to że uczniowie ze szkoły z którą dzisiaj gramy jadą z nami na obóz sportowy. Nauczyciel powiedział do mnie, że będzie miał prośbę abym poprowadziła kilka treningów z MMA. W sumie to fajny pomysł i od razu się zgodziłam. Wychowawca powiedział jeszcze, że muszę mu powiedzieć co trzeba zabrać. Mecz się zaczął nasza drużyna wygrała cieszyli się jak głupi Mat podbiegł do Dari i bardzo namiętnie ją pocałował wyglądali razem ślicznie. Kiedy się od siebie oderwali pogratulowałam mu kiedy Daria gratulowała Justinowi potem ja mu pogratulowałam i Mat powiedział że musimy jechać na zakupy bo o 20 w ich willi jest impreza z okazji wygranej. Chłopcy poszli się przebrać i wziąć prysznic a my poszłyśmy do naszego wychowawcy aby przekazać mu informacje co trzeba na treningi i ustalić kiedy będą moje zajęcia. Ustaliliśmy, że zajęcia nie będą obowiązkowe tylko dodatkowe. Wyszłyśmy na parking gdzie czekali już na nas chłopcy wsiadłyśmy do samochodu i pojechaliśmy do największego supermarketu. Najpierw poszliśmy po jakieś procenty które zajęły cały koszyk dobrze że każdy wziął jeden. Kupiliśmy masę rzeczy aż kasa w sklepie się zacięła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Boski czekam na następny rozdział
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM DO MNIE
opowiadaniaojustiniebieberzeweboflies.blogspot.com