środa, 28 sierpnia 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Oczami Moniki :o
... Powiedział, że dzisiaj odbywa się casting do głównej roli w filmie i miałabym duże szanse. Oczywiście bez zastanowienia wydrukowałam przesłany przez emaila scenariusz z krótkiej scenki potrzebny do udziału w castingu. Byłam tak bardzo podekscytowana, że dość szybko nauczyłam się tekstu. Była gdzieś 12,00 a ja stałam w kuchni w piżamie i jadłam spóźnione śniadanie, ponieważ całkowicie o wszystkim zapomniałam. Ubrałyśmy się z dziewczynami: Klara http://allani.pl/zestaw/864327 Ola http://allani.pl/zestaw/864375 Sylwia http://allani.pl/zestaw/864352 Daria http://allani.pl/zestaw/864241 i ja http://allani.pl/zestaw/864428 i poszłyśmy na szybkie zakupy, bo nie miałyśmy nic ciekawego w szafie. Pochodziłyśmy parę godzin, kupiłyśmy mnóstwo ubrań i wróciłyśmy do domu, ponieważ musiałam przygotować się do castingu. Przebrałam się w nowo kupioną sukienkę: http://allani.pl/zestaw/864097 i poprosiłam Taylora, żeby mnie podwiózł. Na miejscu okazało się całkiem inaczej, niż to sobie wyobrażałam: zamiast długaśnej kolejki ze świro-pseudo-aktorkami ujrzałam eleganckie sofy oraz fotele, w których siedziały ładne, młode dziewczyny powtarzające swoje role. Na widok Taylora w okularach przeciwsłonecznych obejmującego mnie westchnęły marzycielsko, a ja tylko przytuliłam się do niego mocniej. Kolejka szła całkiem szybko, zanim się obejrzałam miła asystentka zaprosiła mnie do sali. Powiedziałam, co miałam powiedzieć, całej ekipie się spodobało, pośmialiśmy się, nawet miła asystentka o imieniu Zuza zaprosiła mnie na kawę. Zgodziłam się bez zastanowienia, polubiłam ją bardzo. Wymieniłyśmy się numerami telefonu i przytuliłyśmy na pożegnanie. Teraz zostało mi tylko czekać, aż zadzwonią do mnie powiedzieć, czy przeszłam do kolejnego etapu.
Wieczorem wyszłam spotkać się z Zuzą. Nieźle się dogadywałyśmy, opowiedziałam jej o dziewczynach i stwierdziłyśmy, że muszą się poznać. Ona opowiedziała mi o trudzie jej pracy oraz licznych podróżach do wspaniałych miejsc. Ona to ma fajną pracę. Co prawda, mnóstwo stresu i wyrywania włosów o każdą błahostkę, ale ma już ustatkowaną przyszłość. Pochodziłyśmy jeszcze trochę po mieście, a kiedy stwierdziłyśmy, że już późno, rozeszłyśmy się w swoje strony. Fajna ta Zuza, pośmiać się można. Przebrałam piżamę i położyłam się spać, byłam bardzo zmęczona. Dziewczyny oglądały jeszcze film, ale nie zwracałam na to uwagi, ponieważ dostałam telefon, że nie będzie kolejnych etapów castingu, znaleźli odpowiednią dziewczynę. I nie byłam to JA. Masakra, poryczałam się. Dziewczyny od razu przyszły, pocieszyły, przytuliły. Cieszę się, że mam takie przyjaciółki, jak one. Klara została ze mną spać. Jestem im bardzo wdzięczna za to wszystko, co dla mnie robią.
Następnego dnia, kiedy Taylor dowiedział się, że to nie ja mam ten zaszczyt grać przy nim, był bardzo zły. Zadzwonił do Jerrego (reżysera) i zapytał, czy można coś jeszcze zmienić w obsadzie. Odpowiedź była oczywista: Nie. Moje marzenia o byciu aktorki rozsypało się w pył, ponieważ jak tu mnie nie przyjęli, a miałam duże szanse, to już nigdzie się nie dostanę.
Wieczorem wyszłam spotkać się z Zuzą. Nieźle się dogadywałyśmy, opowiedziałam jej o dziewczynach i stwierdziłyśmy, że muszą się poznać. Ona opowiedziała mi o trudzie jej pracy oraz licznych podróżach do wspaniałych miejsc. Ona to ma fajną pracę. Co prawda, mnóstwo stresu i wyrywania włosów o każdą błahostkę, ale ma już ustatkowaną przyszłość. Pochodziłyśmy jeszcze trochę po mieście, a kiedy stwierdziłyśmy, że już późno, rozeszłyśmy się w swoje strony. Fajna ta Zuza, pośmiać się można. Przebrałam piżamę i położyłam się spać, byłam bardzo zmęczona. Dziewczyny oglądały jeszcze film, ale nie zwracałam na to uwagi, ponieważ dostałam telefon, że nie będzie kolejnych etapów castingu, znaleźli odpowiednią dziewczynę. I nie byłam to JA. Masakra, poryczałam się. Dziewczyny od razu przyszły, pocieszyły, przytuliły. Cieszę się, że mam takie przyjaciółki, jak one. Klara została ze mną spać. Jestem im bardzo wdzięczna za to wszystko, co dla mnie robią.
Następnego dnia, kiedy Taylor dowiedział się, że to nie ja mam ten zaszczyt grać przy nim, był bardzo zły. Zadzwonił do Jerrego (reżysera) i zapytał, czy można coś jeszcze zmienić w obsadzie. Odpowiedź była oczywista: Nie. Moje marzenia o byciu aktorki rozsypało się w pył, ponieważ jak tu mnie nie przyjęli, a miałam duże szanse, to już nigdzie się nie dostanę.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Oczami Moniki ;))
Jedyne, co zauważyłam wchodząc do klubu to MNÓSTWO popularnych ludzi. Musimy się do tego z dziewczynami przyzwyczaić... Klara poszła do Justina, który rozmawiał z Pitbullem o ich wspólnej piosence. Sylwia z Darią poszły na parkiet troszkę potańczyć ze swoimi chłopakami, a ja z Olą stałyśmy i śmiałyśmy się z Taylora i Pabla, którzy jedli przystawki. Co chwila coś spadało na podłogę bądź wpadało im do ponczu nalanego do szklanek. Chłopcy nie wiedzieli, że my ich podglądamy, więc jak zauważyli nas śmiejących się i patrzących na nich, zrobili się źli. Szybko uciekłyśmy z Olą śmiejąc się i potykając o osoby tańczące na parkiecie. Kiedy już dotarłyśmy do toalety zobaczyłyśmy, że cały makijaż wykonywany wieki przez stylistkę spływa wraz z naszymi łzami. Tak bardzo się śmiałyśmy, że aż się popłakałyśmy. Wyciągnęłyśmy nasz zestaw kosmetyków z torebki, zmyłyśmy z twarzy cały rozmazany makijaż i nałożyłyśmy nowy. Zajęło nam to chyba z godzinę. Spakowałyśmy nasze kosmetyki i natychmiast pobiegłyśmy potańczyć. Przetańczyłyśmy razem parę piosenek i postanowiłyśmy poszukać naszych chłopaków. Znalazłam Taylora przy barze rozmawiającego z reżyserem nowego filmu, w którym Taylor ma zagrać.Usiadłam obok nich, zamówiłam wodę i próbowałam włączyć się do dyskusji na temat miejsca planu. Taylor musiał wyjechać do Azji aż do końca roku! Przecież ja bez jego nie wytrzymam... I nagle nasunął się pomysł, żebym pojechała z nim. To był całkiem niezły pomysł, ale co ze szkołą? Taylor ma już ustatkowaną przyszłość, a ja? Nawet do końca nie wiem, kim chcę zostać w przyszłości. Kiedy reżyser powiedział, że mogłabym zagrać parę scenek, byłam bardzo szczęśliwa. Już od dawna marzyła mi się kariera aktorki, jednak mama wmawiała mi od podstawówki, że mam zostać lekarzem, tak ja mój ojciec. Nigdy nie pociągało mnie grzebanie ludziom w brzuchach bądź w buzi. Kiedy tylko mogłam, chodziłam na zajęcia teatralne, oczywiście bez wiedzy matki. Dostałaby szału, gdyby się dowiedziała. Więc co by powiedziała, gdyby się dowiedziała, że idę na studia z aktorstwa? Moje pytanie życia. Wiele razy rozmawiałam o tym z Taylorem, lecz za każdym razem mówił mi, żebym po prostu jej powiedziała. W końcu to JA decyduję, kim zostanę w przyszłości. I jakaś prawda w tym jest... Raz się żyje, pojadę z nim. Nie interesuje mnie, co powie mama. Podekscytowana poszłam powiedzieć dziewczynom, że jadę do Azji grać w filmie. Cieszyłyśmy się i podskakiwałyśmy ze szczęścia. Myślałam, że już bardziej szczęśliwa nie będę... Byłam, kiedy następnego dnia zadzwonił do mnie reżyser filmu...
piątek, 23 sierpnia 2013
niedziela, 18 sierpnia 2013
Oczami MONIKI :3
Zjedliśmy szybko śniadanie, bo musieliśmy się spakować. Dzisiaj wracaliśmy do domku! Co prawda na wycieczce było super, ale i tak w domu najlepiej... Pakowanie się nie zajęło nam długo, niecałe dwie godziny potem siedzieliśmy już w autobusie. Wszyscy najlepsi usiedli z tyłu. Nieźle się bawiliśmy, omawiając te wszystkie dni w górach. Mniej więcej tak w połowie drogi Ludmiła zamieniła się z jakąś dziewczyną miejscami, żeby siedzieć bliżej nas. Nagle zaczęła tak głośno śpiewać, że wszystkich bolała głowa. Klara poszła do wychowawczyni, która uciszyła Ludmiłę i przesiadła z powrotem na miejsce z przodu.
Nie długo potem byliśmy już na miejscu. Kiedy dotarliśmy do naszego domu wszyscy byliśmy mokrzy, ponieważ padał deszcz. Przebrałyśmy się: Ola http://allani.pl/zestaw/856367 Klara http://allani.pl/zestaw/856388 Sylwia http://allani.pl/zestaw/856140 Daria http://allani.pl/zestaw/856414 i ja http://allani.pl/zestaw/856074 i wyszłyśmy na taras popatrzeć na morze. Pięć minut potem dołączyli do nas chłopcy.
Nie długo potem byliśmy już na miejscu. Kiedy dotarliśmy do naszego domu wszyscy byliśmy mokrzy, ponieważ padał deszcz. Przebrałyśmy się: Ola http://allani.pl/zestaw/856367 Klara http://allani.pl/zestaw/856388 Sylwia http://allani.pl/zestaw/856140 Daria http://allani.pl/zestaw/856414 i ja http://allani.pl/zestaw/856074 i wyszłyśmy na taras popatrzeć na morze. Pięć minut potem dołączyli do nas chłopcy.
sobota, 10 sierpnia 2013
Oczami Moniki :3
Po kilkugodzinnym wypraszaniu nauczycielki Pablo mógł zostać na wycieczce. Po kolacji cała nasza grupka zebrała się na trawie. Przez parę minut trwała cisza, lecz przerwał ją Pablo z przepraszającą miną:
-Przepraszam was bardzo. Za to, co było wczoraj, i za to, co przedtem. Muszę opowiedzieć wam wszystko od początku do końca... Więc zniknąłem tak nagle, ponieważ zadzwonił mój tato... Powiedział, że... Moja mama jest ciężko chora. Niedługo potem... umarła. Czułem się okropnie. Zamknąłem się w sobie, nie rozmawiałem z nikim. Aż wreszcie zadzwoniłem do Sylwii. Powiedziałem, że już nigdy nie przyjadę. Miałem myśli samobójcze. Aż wreszcie zrozumiałem, że nie ma co się nad sobą użalać. Postanowiłem przyjechać, lecz was nie było. Dowiedziałem się, że pojechaliście na wycieczkę, przyjechałem. Chciałem wrócić do Sylwii, bardzo się za nią stęskniłem... I zauważyłam, że całowała się z... Jak Ci na imię?- Zwrócił się do Zayna.
-Zayn.
- Zayn... A więc, całowała się z Zaynem. Poczułem się okropnie. Przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z Sylwią. Przypomniałem sobie, jak bardzo bolało, kiedy musiałem wyjeżdżać do mamy. I za każdym razem, kiedy patrzyłem na cierpiącą mamę, wyobrażałem sobie, co musi czuć Sylwia. Porzuciłem ją. Zostawiłem. Ale, z tego, co widzę teraz, Sylwia kocha innego. Rozumiem to doskonale, może tak samo bym postąpił. Chciałbym tylko, żebyście mi wybaczyli...
-Ja... Nie wiem, co powiedzieć... -powiedziała Sylwia
-Po prostu powiedz, że mi wybaczasz. -powiedział Pablo ze łzami w oczach.
-Oczywiście, że ci wybaczam. Ale nie myśl, że wszystko będzie teraz tak, jak wcześniej. Kocham Zayna, i to się nie zmieni. -odparła Sylwia przytulając się do Zayna.
-Wiem. Chciałbym wrócić do normalnego życia z wami.- powiedział wskazując na nas.
Sylwia powiedziała cienkim, ledwie słyszalnym głosem:
-Oczywiście, że Ci wybaczamy. Stęskniliśmy się trochę za tobą.
Po czym podeszła do Pabla i go przytuliła. Tak też zrobiła cała reszta.
-Skoro wszystko sobie wyjaśniliśmy, może poszlibyśmy popływać, bo reszta klasy poszła na plażę?- Powiedziała wesołym głosem Ola. Wszyscy od razu się podnieśli i zafascynowani poszli się spakować.
Wreszcie wszystko się wyjaśniło.
---------
Ludzie, piszcie coś. Komentarze, cokolwiek! Nie wiemy, czy mamy pisać dalej, czy ktoś to czyta, czy zostawić to, bo czytamy to tylko my.
Ask: http://ask.fm/kmos2
-Przepraszam was bardzo. Za to, co było wczoraj, i za to, co przedtem. Muszę opowiedzieć wam wszystko od początku do końca... Więc zniknąłem tak nagle, ponieważ zadzwonił mój tato... Powiedział, że... Moja mama jest ciężko chora. Niedługo potem... umarła. Czułem się okropnie. Zamknąłem się w sobie, nie rozmawiałem z nikim. Aż wreszcie zadzwoniłem do Sylwii. Powiedziałem, że już nigdy nie przyjadę. Miałem myśli samobójcze. Aż wreszcie zrozumiałem, że nie ma co się nad sobą użalać. Postanowiłem przyjechać, lecz was nie było. Dowiedziałem się, że pojechaliście na wycieczkę, przyjechałem. Chciałem wrócić do Sylwii, bardzo się za nią stęskniłem... I zauważyłam, że całowała się z... Jak Ci na imię?- Zwrócił się do Zayna.
-Zayn.
- Zayn... A więc, całowała się z Zaynem. Poczułem się okropnie. Przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z Sylwią. Przypomniałem sobie, jak bardzo bolało, kiedy musiałem wyjeżdżać do mamy. I za każdym razem, kiedy patrzyłem na cierpiącą mamę, wyobrażałem sobie, co musi czuć Sylwia. Porzuciłem ją. Zostawiłem. Ale, z tego, co widzę teraz, Sylwia kocha innego. Rozumiem to doskonale, może tak samo bym postąpił. Chciałbym tylko, żebyście mi wybaczyli...
-Ja... Nie wiem, co powiedzieć... -powiedziała Sylwia
-Po prostu powiedz, że mi wybaczasz. -powiedział Pablo ze łzami w oczach.
-Oczywiście, że ci wybaczam. Ale nie myśl, że wszystko będzie teraz tak, jak wcześniej. Kocham Zayna, i to się nie zmieni. -odparła Sylwia przytulając się do Zayna.
-Wiem. Chciałbym wrócić do normalnego życia z wami.- powiedział wskazując na nas.
Sylwia powiedziała cienkim, ledwie słyszalnym głosem:
-Oczywiście, że Ci wybaczamy. Stęskniliśmy się trochę za tobą.
Po czym podeszła do Pabla i go przytuliła. Tak też zrobiła cała reszta.
-Skoro wszystko sobie wyjaśniliśmy, może poszlibyśmy popływać, bo reszta klasy poszła na plażę?- Powiedziała wesołym głosem Ola. Wszyscy od razu się podnieśli i zafascynowani poszli się spakować.
Wreszcie wszystko się wyjaśniło.
---------
Ludzie, piszcie coś. Komentarze, cokolwiek! Nie wiemy, czy mamy pisać dalej, czy ktoś to czyta, czy zostawić to, bo czytamy to tylko my.
Ask: http://ask.fm/kmos2
Subskrybuj:
Posty (Atom)
