sobota, 10 sierpnia 2013

Oczami Moniki :3

     Po kilkugodzinnym wypraszaniu nauczycielki Pablo mógł zostać na wycieczce. Po kolacji cała nasza grupka zebrała się na trawie. Przez parę minut trwała cisza, lecz przerwał ją Pablo z przepraszającą miną:
  -Przepraszam was bardzo. Za to, co było wczoraj, i za to, co przedtem. Muszę opowiedzieć wam wszystko od początku do końca... Więc zniknąłem tak nagle, ponieważ zadzwonił mój tato... Powiedział, że... Moja mama jest ciężko chora. Niedługo potem... umarła. Czułem się okropnie. Zamknąłem się w sobie, nie rozmawiałem z nikim. Aż wreszcie zadzwoniłem do Sylwii. Powiedziałem, że już nigdy nie przyjadę. Miałem myśli samobójcze. Aż wreszcie zrozumiałem, że nie ma co się nad sobą użalać. Postanowiłem przyjechać, lecz was nie było. Dowiedziałem się, że pojechaliście na wycieczkę, przyjechałem. Chciałem wrócić do Sylwii, bardzo się za nią stęskniłem... I zauważyłam, że całowała się z... Jak Ci na imię?- Zwrócił się do Zayna.
  -Zayn.
  - Zayn... A więc, całowała się z Zaynem. Poczułem się okropnie. Przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z Sylwią. Przypomniałem sobie, jak bardzo bolało, kiedy musiałem wyjeżdżać do mamy. I za każdym razem, kiedy patrzyłem na cierpiącą mamę, wyobrażałem sobie, co musi czuć Sylwia. Porzuciłem ją. Zostawiłem. Ale, z tego, co widzę teraz, Sylwia kocha innego. Rozumiem to doskonale, może tak samo bym postąpił. Chciałbym tylko, żebyście mi wybaczyli...
  -Ja... Nie wiem, co powiedzieć... -powiedziała Sylwia
  -Po prostu powiedz, że mi wybaczasz. -powiedział Pablo ze łzami w oczach.
  -Oczywiście, że ci wybaczam. Ale nie myśl, że wszystko będzie teraz tak, jak wcześniej. Kocham Zayna, i to się nie zmieni. -odparła Sylwia przytulając się do Zayna.
  -Wiem. Chciałbym wrócić do normalnego życia z wami.- powiedział wskazując na nas.
Sylwia powiedziała cienkim, ledwie słyszalnym głosem:
  -Oczywiście, że Ci wybaczamy. Stęskniliśmy się trochę za tobą.
Po czym podeszła do Pabla i go przytuliła. Tak też zrobiła cała reszta.
  -Skoro wszystko sobie wyjaśniliśmy, może poszlibyśmy popływać, bo reszta klasy poszła na plażę?- Powiedziała wesołym głosem Ola. Wszyscy od razu się podnieśli i zafascynowani poszli się spakować.
Wreszcie wszystko się wyjaśniło.

---------
Ludzie, piszcie coś. Komentarze, cokolwiek! Nie wiemy, czy mamy pisać dalej, czy ktoś to czyta, czy zostawić to, bo czytamy to tylko my.
Ask: http://ask.fm/kmos2 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz