poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Oczami Moniki ;))

Jedyne, co zauważyłam wchodząc do klubu to MNÓSTWO popularnych ludzi. Musimy się do tego z dziewczynami przyzwyczaić... Klara poszła do Justina, który rozmawiał z Pitbullem o ich wspólnej piosence. Sylwia z Darią poszły na parkiet troszkę potańczyć ze swoimi chłopakami, a ja z Olą stałyśmy i śmiałyśmy się z Taylora i Pabla, którzy jedli przystawki. Co chwila coś spadało na podłogę bądź wpadało im do ponczu nalanego do szklanek. Chłopcy nie wiedzieli, że my ich podglądamy,  więc jak zauważyli nas śmiejących się i patrzących na nich, zrobili się źli. Szybko uciekłyśmy z Olą śmiejąc się i potykając o osoby tańczące na parkiecie. Kiedy już dotarłyśmy do toalety zobaczyłyśmy, że cały makijaż wykonywany  wieki przez stylistkę spływa wraz z naszymi łzami. Tak bardzo się śmiałyśmy, że aż się popłakałyśmy. Wyciągnęłyśmy nasz zestaw kosmetyków z torebki, zmyłyśmy z twarzy cały rozmazany makijaż i nałożyłyśmy nowy. Zajęło nam to chyba z godzinę. Spakowałyśmy nasze kosmetyki i natychmiast pobiegłyśmy potańczyć. Przetańczyłyśmy razem parę piosenek i postanowiłyśmy poszukać naszych chłopaków. Znalazłam Taylora przy barze rozmawiającego z reżyserem nowego filmu, w którym Taylor ma zagrać.Usiadłam obok nich, zamówiłam wodę i próbowałam włączyć się do dyskusji na temat miejsca planu. Taylor musiał wyjechać do Azji aż do końca roku! Przecież ja bez jego nie wytrzymam... I nagle nasunął się pomysł, żebym pojechała z nim. To był całkiem niezły pomysł, ale co ze szkołą? Taylor ma już ustatkowaną przyszłość, a ja? Nawet do końca nie wiem, kim chcę zostać w przyszłości. Kiedy reżyser powiedział, że mogłabym zagrać parę scenek, byłam bardzo szczęśliwa. Już od dawna marzyła mi się kariera aktorki, jednak mama wmawiała mi od podstawówki, że mam zostać lekarzem, tak ja mój ojciec. Nigdy nie pociągało mnie grzebanie ludziom w brzuchach bądź w buzi. Kiedy tylko mogłam, chodziłam na zajęcia teatralne, oczywiście bez wiedzy matki. Dostałaby szału, gdyby się dowiedziała. Więc co by powiedziała, gdyby się dowiedziała, że idę na studia z aktorstwa? Moje pytanie życia. Wiele razy rozmawiałam o tym z Taylorem, lecz za każdym razem mówił mi, żebym po prostu jej powiedziała. W końcu to JA decyduję, kim zostanę w przyszłości. I jakaś prawda w tym jest... Raz się żyje, pojadę z nim. Nie interesuje mnie, co powie mama. Podekscytowana poszłam powiedzieć dziewczynom, że jadę do Azji grać w filmie. Cieszyłyśmy się i podskakiwałyśmy ze szczęścia. Myślałam, że już bardziej szczęśliwa nie będę... Byłam, kiedy następnego dnia zadzwonił do mnie reżyser filmu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz