Zjedliśmy szybko śniadanie, bo musieliśmy się spakować. Dzisiaj wracaliśmy do domku! Co prawda na wycieczce było super, ale i tak w domu najlepiej... Pakowanie się nie zajęło nam długo, niecałe dwie godziny potem siedzieliśmy już w autobusie. Wszyscy najlepsi usiedli z tyłu. Nieźle się bawiliśmy, omawiając te wszystkie dni w górach. Mniej więcej tak w połowie drogi Ludmiła zamieniła się z jakąś dziewczyną miejscami, żeby siedzieć bliżej nas. Nagle zaczęła tak głośno śpiewać, że wszystkich bolała głowa. Klara poszła do wychowawczyni, która uciszyła Ludmiłę i przesiadła z powrotem na miejsce z przodu.
Nie długo potem byliśmy już na miejscu. Kiedy dotarliśmy do naszego domu wszyscy byliśmy mokrzy, ponieważ padał deszcz. Przebrałyśmy się: Ola http://allani.pl/zestaw/856367 Klara http://allani.pl/zestaw/856388 Sylwia http://allani.pl/zestaw/856140 Daria http://allani.pl/zestaw/856414 i ja http://allani.pl/zestaw/856074 i wyszłyśmy na taras popatrzeć na morze. Pięć minut potem dołączyli do nas chłopcy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz