Zeszło nam dosyć długo z nauką i zrobiliśmy sobie jakąś małą kolacje. Właśnie kiedy zjedliśmy do kuchni weszli Daria i Harry. Byli przytuleni i było widoczne że są w sobie zakochani. Zapomnieliśmy z Justem że dzisiaj jest przyjęcie pożegnalne dla Moniki i Taylora. Musieliśmy się szybko zebrać żeby zdążyć. Od razu poszłam z Darią do domu się szykować, ona miała już wcześniej przygotowany strój. Ja jak zwykle nie przygotowana w pośpiechu coś wybrałam założyłam go i poprosiłam Darie aby mnie zaczesała. Zrobiła to bardzo sprawnie i po godzince byłam już gotowa. Ona nie robiła sobie żadnej specjalnej fryzury tylko dokładnie wyprostowała włosy. Miałyśmy wyciszone telefony i włączoną muzykę na full i nie słyszałyśmy jak chłopcy dobijali się do drzwi. Pojechaliśmh,do klubu który specjanie wynajeliśmy na tę okazje. Obiecałam jeszcze Monice że zawiozę jej rodziców do klubu więc kiedy już dojechaliśmy Daria z Harrym wysiedli a my pojechaliśmy po rodziców Moniki. Jej rodzice nie byli zbyt szczęśliwi z powodu jej wyjazdu ale wiedzieli że to było jej marzenie od dziecka. Dojechaliśmy i zaprowadziliśmy rodziców Monika do klubu a sami weszliśmy tylnymi drzwiami. Wszystko już było gotowe znajomi już przyszi więc zaczęła się impreza. Na którą został zaproszony również nowy uczeń z naszej klasy co prawda jeszcze wogule go nie znaliśmy ale wydawał się miły no i podobał się Zuzce. Od razu zaczęli się dogadywać. Ja, Justin, Daria i Harry nie schodziliśmy tej nocy z parkietu....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz