niedziela, 8 września 2013

Oczami Moniki ^^

Klara z Justinem wrócili po 15,00 masakrycznie zmęczeni. Umyli się i poszli spać. Kiedy było już ciemno zastałam ich głęboko śpiących i przytulonych. Obudziłam tę słodką parę żeby się przebrali, ponieważ całą paczką wybieramy się na dyskotekę. Z Taylorem wyjeżdżamy za parę dni i musimy się jakoś grupowo pożegnać. Przebrałyśmy się: Ola http://allani.pl/zestaw/869771  Sylwia http://allani.pl/zestaw/868757    Klara http://allani.pl/zestaw/869183 Daria http://allani.pl/zestaw/869570  Zuzka http://allani.pl/zestaw/868293 , ja http://allani.pl/zestaw/869159  i czekałyśmy jeszcze jakiś czas na chłopców. Klara przeglądała twittera, Daria z Zuzą rozmawiały a ja z Sylwią i Olą piłyśmy sok. Po dość długim czasie zaczęłyśmy się martwić, ponieważ naszych przystojniaków nadal nie było. Wyszłyśmy przed dom zobaczyć, czy nie idą i zobaczyłyśmy, jak pod nasz dom podjeżdża mega długa limuzyna. Wysiadł z niej Justin i zaprosił nas do środka. Weszłyśmy bez zastanowienia. Mega ta limuzyna: Telewizor, lodówka pełna szampanów, win i tym podobnych, całkiem sporo miejsca no i podświetlenie było całkiem fajne. Objechaliśmy nią chyba całe miasto, po czym zaparkowaliśmy pod klubem. Justin chyba znał faceta z bramki, bo ten nawet nas nie sprawdzał, tylko weszliśmy. Potańczyliśmy, pośmialiśmy, czas bardzo szybko uciekał. Nim się obejrzeliśmy, a było już po 2,00. Postanowiliśmy jeszcze wyjść trochę na miasto. Spotkaliśmy Ludmiłę, jednak bez jej świty, tylko z jakimś upitym facetem. Prowadziła go zadowolona w stronę rynku. Ponoć jest tam teraz jakiś koncert. Zayn od razu powiedział, że musimy tam iść. Darię obtarły szpilki, Harry ją niósł. Tak wszystko się potoczyło, że wróciliśmy do domu o 5,00. Wykąpałyśmy się i poszłyśmy spać.Taylor także bardzo zmęczony zasnął obok mnie. Następnego dnia ktoś mnie obudził. Mojego przystojniaka  nie było obok mnie, pewnie poszedł rano do domu. Przetarłam oczy, nie mogłam uwierzyć: Tato i mama przyjechali...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz