czwartek, 9 maja 2013

Rozdział XII

Nadszedł dzień bal więc w szkole odwołali nam lekcje nasze pięć zestawów leżało już przygotowane na moim łóżku. Była dopiero 14:30, a chłopcy mieli po nas przyjechać po 17:00. Postanowiłyśmy że pójdziemy do chłopców zaprosić ich na obiad. Jednak ich nie było w domu więc same pojechałyśmy coś zjeść na miasto. kiedy wróciłyśmy do domu była już godzina 16 więc zaczęłyśmy przygotowania. Każda z nas założyła swoją sukienkę ( Monika: http://allani.pl/zestaw/771763, Sylwia: http://allani.pl/zestaw/773935, Ola:http://allani.pl/zestaw/772396, Daria: http://allani.pl/zestaw/769432 i Ja: http://allani.pl/zestaw/768898. Około godziny 17:15 zadzwonił dzwonek do drzwi i naszym oczom ukazali się nasi przystojniacy. Każdy był dzisiaj ubrany elegancko wszyscy przywitaliśmy się całusem w policzek. Przed naszym domem stała również wielka czarna limuzyna kierowca otworzył nam drzwi a my weszłyśmy do limuzyny. Nie spodziewałyśmy że w środku jest aż tyle miejsca. Pod szkołą byliśmy jakieś 20 minut później. Znów szofer otworzył nam drzwi a z sali gimnastycznej dobiegała już głośna muzyka kiedy Ludmiła i jej świta nas zobaczyły zzieleniały z zazdrości. Weszliśmy na sale gimnastyczną i akurat leciała nasza ulubiona piosenka więc cała  nasza paczka zrobiła kuło i zaczęliśmy tańczyć. Po kilku piosenkach byliśmy tak zmęczeni że poszliśmy napić się wody. Przy stole stało wiele napoi jednak wszyscy zdecydowaliśmy się na wodę z cytryną. Musiałyśmy wyjść do toalety poprawić sobie makijaż. Kiedy wróciłyśmy na salę chłopców już nie było nie wiedziałyśmy co się z nimi stało jakby się rozpłynęli w powietrzu. Usłyszałyśmy że DJ zapowiadał ich i za chwilę meli wejść na scenę 1 minutę później z głośników dochodziła już melodia jednej z piosenek Justina a mianowicie one less lonely Girl. Każdy z nich miał w ręce czerwoną różę w trakcie refrenu zeszli ze sceny i podli nam po róży później zaśpiewali jeszcze kilka piosenek i zeszli ze sceny. Kiedy już stali koło nas zapytali czy podobał się nam ich występ powiedziałyśmy że bardzo zatańczyliśmy jeszcze parę tańców i pojechaliśmy do domu bo była już 02:30. Jechaliśmy limuzyną i śpiewaliśmy piosenki chłopaków oraz zajadaliśmy chipsy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz