niedziela, 30 czerwca 2013
Oczami Moniki;)
... Czekał tam na nas bardzo sławny fotograf i zaproponował nam sesję do letniej kolekcji strojów kąpielowych. Oczywiście zgodziłyśmy się, bo od dawna marzyłyśmy o takiej sesji. Umówiłyśmy się na następny dzień po południu. Kiedy przystojny, młody fotograf o imieniu George wyszedł, od razu rzuciłyśmy się na chłopaków i wycałowałyśmy ich ze szczęścia. Podczas kolacji chłopcy powiedzieli, że mieli kiedyś u niego sesje do plakatów i zadzwonili do niego wiedząc, że się ucieszymy. Jak zjedliśmy poszliśmy na zakupy do supermarketu, ponieważ nic nie mieliśmy w lodówkach. Kiedy wróciliśmy, od razu położyłyśmy się z dziewczynami spać, bo byłyśmy baardzo śpiące. Następnego dnia zjadłyśmy śniadanie, na które zaprosiłyśmy oczywiście chłopców i ubrałyśmy się: Ola http://allani.pl/zestaw/820588 Klara http://allani.pl/zestaw/821757 Sylwia http://allani.pl/zestaw/820665 Ja http://allani.pl/zestaw/820670 i Daria http://allani.pl/zestaw/821042 .Wybrałyśmy się do chłopców, ale nie mogłyśmy tam wytrzymać, ponieważ rozmawiali o piłce nożnej. Poszłyśmy więc tam, gdzie czujemy się najlepiej - do centrum handlowego. Kupiłyśmy parę bluzek, sukienek i spodni, po czym poszłyśmy na jogurty. Usiadłyśmy przy umówionym miejscu na spotkanie z Georgiem i rozmawiałyśmy o sesji.Nie musiałyśmy długo na niego czekać. Przyszedł punktualnie. Zachwycone poszłyśmy za nim. Klara i Sylwia rozmawiały z Georgiem o sesji. Klara wyraźnie była szczęśliwa rozmawiając o niej. Ja z Olą szłyśmy za nimi i śmiałyśmy się z naszych koleżanek.
Pomieszczenie do sesji nie było daleko. Wystarczyło przejść przez parę uliczek i już byliśmy na miejscu. Weszliśmy do wielkiego gmachu "Picture" szczęśliwe i zafascynowane sesją. Na końcu długiego korytarza weszliśmy do dużego pokoju z różną ilością sprzętu i wielką białą płachtą przy także białej ścianie. W pokoju były także drzwi do kolejnego pokoju. Myślałyśmy, że to były drzwi do pokoju ze sprzętem do fotografowania, jednak była tam garderoba. Garderoba była podzielona na 5 części. Każda dla każdej z nas, w każdej było sporo stroi kąpielowych, biżuterii i przeróżnych szpilek czy klapek. George powiedział nam, w co się ubrać i poszedł przygotowywać sprzęt. Ubrałyśmy się bardzo szybko i wyszłyśmy z garderoby. George gwizdnął na nasz widok, powiedział, gdzie stanąć, i zaczął robić zdjęcia. Wszystkie czułyśmy się jak w domu jednak Klara była najlepsza w pozowaniu. Po długiej,ciężkiej pracy i kupie śmiechu George podziękował nam za sesję i zaproponował Klarze kolejne zdjęcia. Klara zgodziła się,a George powiedział jej, że jest bardzo fotogeniczna. Poszłyśmy się przebrać i patrzyłyśmy jak George robił Klarze zdjęcia.
2 godziny potem byłyśmy w domu i opowiadałyśmy chłopcom o sesji. Nagle zadzwonił telefon Klary. Był to George ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz