wtorek, 4 czerwca 2013
Oczami Moniki;))
Był wspaniały, słoneczny, sobotni poranek, więc razem w dziewczynami postanowiłyśmy , że wybierzemy się do pobliskiego parku.Ola wyzdrowiała , więc nie musiałyśmy zostawiać jej samej w domu . Sylwia zadzwoniła do chłopaków, czy chcieliby z nami iść, i zgodzili się ! Ubrałyśmy się tak: Ola http://allani.pl/zestaw/802933 Sylwia http://allani.pl/zestaw/802281 Klara http://allani.pl/zestaw/803579 Ja http://allani.pl/zestaw/802923 i Daria http://allani.pl/zestaw/803348 . Była tak piękna pogoda, że stwierdziłyśmy, że przejdziemy się na nogach do parku. Z chłopakami umówiłyśmy się przy wejściu do parku.Oczywiście oni już tam czekali. Na początku szliśmy całą grupką , lecz po chwili wszyscy się rozeszli. Taylor zaproponował , żebym usiadła z nim na ławce, i zaczęliśmy rozmawiać o jego rodzinie. Bardzo szybko minęła godzina , więc postanowiliśmy , że poszukamy innych. Nagle zobaczyliśmy Klarę i Justina kłócących się z Ludmiłą i jej świtą. Podeszliśmy i zapytaliśmy się , co się stało. Okazało się , że Ludmiła nie życzy sobie, żebyśmy przebywali w tym parku, gdy ona w nim jest i karze nam sobie iść.
Oburzony Justin zaczął krzyczeć, że nie Ludmiła nie ma prawa nas wyganiać , i zostaniemy w parku, do kiedy chcemy. I wtedy zdziwiona zdenerwowaniem Justina Ludmiła i jej świta wreszcie sobie poszła.
Po chwili wróciła cała reszta naszej paczki. Ola zaproponowała , żebyśmy poszli na lody. Nie minęło 5 minut, a szliśmy spacerkiem do najlepszej lodziarni w mieście i rozmawialiśmy o przedstawieniu , w którym mamy za niedługo zagrać. Gdy zjedliśmy lody, chłopcy odprowadzili nas do domu. Zmęczone dzisiejszym dniem pouczyłyśmy się trochę na sprawdzian i pooglądałyśmy filmy. Około godziny 22,00 poszłyśmy spać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz